KILKA SŁÓW O MNIE

 
Mam na imię Viola. Moja przygoda z florystyką ślubną zaczęła się wiele lat temu w Londynie, kiedy pewnej deszczowej zimy postanowiłam dojeżdżać na kurs florystyczny. Właśnie wtedy przestałam szukać pomysłu na życie. Pochłonęło mnie to zupełnie. Z czasem zaczęłam pracować dla coraz ciekawszych florystów w Londynie i Kanadzie. Po kilku latach przeniosłam się do Polski. Retroflexus to mieszanka mojego doświadczenia, marzeń tych spełnionych i tych nie spełnionych oraz zamiłowania do piękna.
Uwielbiam i najbardziej odnajduję się w stylu naturalnym, gdzie las i łąka są największą inspiracją. Zobacz. Z drugiej strony moja przekorna dusza boho kocha wielkie, kolorowe kwiaty, wianki, zupełnie w stylu Fridy Kahlo.
W dekoracjach imituję przyrodę i przenoszę jej część na salę weselną. Do bukietów i aranżacji wybieram jak najwięcej różnorodnych roślin i kwiatów. Wtedy jest to ciekawsze dla oka. 
Zależy mi byście dobrze czuli się z tym co dla Was przygotuję. Niczego nie narzucam, raczej proponuję. Jestem tu dla Was, przede wszystkim by doradzić i rozwiać wątpliwości. Jeśli macie rozterki, że ciągle mnóstwo pomysłów wpada Wam do głowy, zmieniacie koncepcje i nie wiecie co wybrać lub zupełnie nie wiecie od czego zacząć, napiszcie do mnie. Razem na pewno wymyślimy coś pięknego. Kocham piękne, klimatyczne śluby, a estetyka zajmuje całkiem sporo miejsca w mojej głowie :). Nie lubię rzeczy robionych byle jak. Jestem świetnym obserwatorem i bardzo mi to pomaga w pracy. Nie dostaniecie ode mnie zlepka przypadkowych pomysłów, bo może akurat na coś się skusicie. Nie lubię ściemy. Otrzymacie ode mnie dopracowaną, dopieszczoną wizualizację Waszego pomysłu na ślub.  
Więcej tu i tu